Excel 2007 w liczbach
Dziś kolejny etap poznawania nowego Excela (2007). Postanowiłem poddać analizie zmiany ilościowe - co i czego więcej Microsoft nam zaoferował, i co z tego wynika.
Liczba wierszy i kolumn
Na początek szybki rzut oka na liczbę wierszy i kolumn:
| Excel 2003 | Excel 2007 | |
| Liczba wierszy | 65 536 | 1 048 576 |
| Liczba kolumn | 256 | 16 384 |
Hm... nowy Excel wygląda imponująco w tym porównaniu. Podobno wielu użytkowników zgłaszało zapotrzebowanie na większą ilość wierszy i kolumn niż oferował Excel 2003. Ale z drugiej strony to co oferuje Excel 2007 wydaje mi się bez praktycznego zastosowania. 1 mln wierszy i 16 tys. kolumn daje nam w sumie 17 mld komórek. Dla porówania liczba ludności na świecie to ok. 6,5 mld. Lub inaczej: gdybyśmy w każdej komórce arkusza umieścili informację jednobajtową, potrzebowalibyśmy 15,8 GB pamięci. Współczesny, przeciętny komputer dysponuje 4 GB pamięci, więc reszta danych lądowałaby na dysku. Średnia przyjemność pracy. Zwłaszcza, ze zawartość komórki nie jest jednobajtowa (jeden bajt = 1 znak, a przecież mamy tam formuły, duże liczby, formatowanie, linki...). Nie sądzę, aby współczesny komputer osobisty był w stanie obsługiwać w Excelu taką ilość danych w rozsądnym czasie. Do takich ilości danych zostały stworzone bazy danych, które radzą sobie z tym doskonale.
Jedyną zaletą takiego rozwiązania może być tylko elastyczność - import danych do obróbki, które składają się z niewielkiej ilości kolumn i wielu wierszy i vice versa (wiele kolumn, mało wierszy).
Ocena: Plus, ale mały i przyznany warunkowo.
Wykorzystanie pamięci
| Excel 2003 | Excel 2007 | |
| Ilość wykorzystanej pamięci | 1 GB | Maksymalna obsługiwana przez Windows |
Jakie to ma praktyczne zastosowanie? W tym wypadku należy się uznanie dla Microsoftu: dotychczas niezależnie od tego, czy komputer był wyposażony w 1GB pamięci, czy w 4GB - Excel obsługiwał i tak maksymalnie 1GB. Teraz, jesteśmy ograniczeni tylko i wyłącznie fizyczną pamięcią komputera ewentualnie obsługą pamięci przez system operacyjny.
Duży plus.
Kolory
| Excel 2003 | Excel 2007 | |
| Ilość kolorów | 56 | 4,3 bln |
Ciekawe - nie jestem pewien, czy jestem w stanie rozróżnić tyle kolorów, ale dla tych co potrafią - gratka
.
Plus.
Formatowanie warunkowe
| Excel 2003 | Excel 2007 | |
| Ilość formatowań formatowania warunkowego | 3 | Nieograniczona |
Bomba! Osobiście bardzo mi doskwierała ograniczona do 3 (za pomocą pewnego tricku do 4) liczba formatowań warunkowych w starych wersjach Excela. W nowym możemy zdefiniować tyle formatowań ile chcemy! Co więcej, nowe reguły pozwalają na zupełnie nowe rodzaje formatowań - ale o tym więcej napiszę w jednym z następnych postów.
Duży plus.
Liczba poziomów sortowania
| Excel 2003 | Excel 2007 | |
| Liczba poziomów sortowania | 3 | 64 |
To dobra opcja - 3 poziomy sortowania, choć wystarczające do większości zastosowań w starym Excelu czasami jednak dawały mi we znaki. Zastanawiać może jedynie fakt, dlaczego Microsoft nie poszedł za ciosem i nie rozciągnął poziomów sortowania do ilości nieograniczonej lub przynajmniej do ilości równej maksymalnej ilości kolumn (16384)? Wprawdzie zastosowanie byłoby wyjątkowo rzadkie, niemniej jednak nie przepadam za tą niekonsekwencją w projektowaniu. Ale ogólnie - plus.
Liczba operacji możliwych do cofnięcia
| Excel 2003 | Excel 2007 | |
| Liczba poziomów Undo | 16 | 100 |
16 kroków/operacji, które możemy cofnąć to również ilość wystarczająca do 99% zastosowań, niemniej jednak sama świadomość, że możemy więcej działa na mnie kojąco. Generalnie w przypadku tej opcji uważam, że im więcej tym lepiej.
Plus.
Ilość pozycji w autofiltrze
| Excel 2003 | Excel 2007 | |
| Liczba pozycji w autofiltrze | 1 000 | 10 000 |
To jedna z tych opcji, której zmiana budzi moje wątpliwości. Teoretycznie zwiększenie jest ok, z drugiej jednak strony 10 tys. pozycji na liście rozwijanej? Prawie niemożliwe do przejrzenia. Ale kolejną wątpliwością jest: skoro zwiększone, to dlaczego nie do 1 mln (tyle ile jest wszystkich wierszy w arkuszu)? W mojej pracy np. często pracuję na listach, które zawierają ok. 12-13 tys. wierszy z różnymi numerami artykułów. Wyświetlanie w autofiltrze 1 tys. pozycji czy też 10 tys. pozycji nie stanowi dla mnie żadnej różnicy - obie wielkości są bezużyteczne - nie będę miał pełnego zakresu numerów artykułów.
Brak plusa.
Liczba znaków w pojedynczej komórce
| Excel 2003 | Excel 2007 | |
| Liczba znaków w pojedynczej komórce | 1 000 | 32 000 |
Niektórzy użytkownicy używają Excela jako swoistego rodzaju edytora tekstowego z dobrą obsługą tabel - to chyba specjalnie dla tej grupy ta opcja została wprowadzona. Dla mnie bez znaczenia - Excel to jednak liczydło i krótkie teksty (nazwy, nazwiska). Niemniej jednak, jeśli komuś pomaga, to czemu nie...
Mały plus.
Ilość znaków i zagnieżdzeń w formule
| Excel 2003 | Excel 2007 | |
| Ilość znaków w formule | 1 000 | 8 000 |
| Ilość zagnieżdżeń w formule | 7 | 64 |
Choć nikt z profesjonalistów nie zaleca budowy tak skomplikowanych formuł (mających więcej niż 1000 znaków i więcej niż 3-4 zagnieżdżenia), to faktem jest, że zagnieżdżone formuły są szybsze niż to samo działanie rozbite na kilka formuł w oddzielnych komórkach, zatem czasem istnieje uzasadniona potrzeba budowy megaformuł.
Przyznaję plusa.
Maksymalna ilość argumentów w funkcji
| Excel 2003 | Excel 2007 | |
| Maksymalna ilość argumentów w funkcji | 30 | 255 |
Uzasadniony przypadek budowy funkcji z ilością argumentów większą niż 30, to chyba tylko jakieś wybitnie rozbudowane kalkulacje statystyczne lub naukowe. Choć może się mylę... Ale osobiście użyłbym do tego takich programów jak Statistica, SPSS czy MathCad - albowiem do tego te aplikacje zostały stworzone, a Excel będzie tylko namiastką. Ale oczywiście dobrze, że ograniczenie zniknęło - może kiedyś znajdziemy zastosowanie funkcji z 200 argumentami w biznesie
Mały plus.
Podsumowanie
Drugi z postów poświęcony Excelowi 2007 wyraźnie pokazuje, że zmiany wprowadzone w tej wersji są in plus. Nawet jeśli dla kilku z nich nie widzę teraz zastosowania, to nie widzę go tylko w mojej działce - biznesowej. Być może użytkownicy Excela pracujący w innych dziedzinach (nauka, statystyka etc.) zupełnie inaczej ocenią opisane tutaj zmiany. Liczę na komentarze - co Wy o tym sądzicie?
